Speaker #0To jest podcast Herbalistik, a ja jestem Joanna Kuś-Martinez, herbalista, czyli zielarka certyfikowana przez francuską Szkołę Ziół Leczniczych, Ecole Lyonnais de Plante Medicinale oraz twórczyni marki Wild & Slow. W tym podcaście poznasz moc roślin leczniczych, fitoterapii oraz aromaterapii. Stworzyłam go z myślą o wszystkich osobach, które... Szukają naturalnych sposobów wspierania swojego dobrostanu poprzez zastosowanie ziołoterapii w holistycznym podejściu do zdrowia. Zaczynamy Witaj w kolejnym odcinku podcastu Herbalistik. Dzisiaj zajmiemy się tematem, o którym w świecie wellness mówi się bardzo dużo, czyli o systemie, czyli układzie limfatycznym, drenażu limfatycznym i... o tym, jak poruszyć limfę, uwolnić zastoje i odzyskać naturalny blask. Chciałam Ci pokazać ten temat nie tylko od strony estetycznej, tej zewnętrznej, ale w sposób holistyczny, czyli pełne 360 stopni. Rozmawiamy o fizjologii i o tym, jak działa nasz układ limfatyczny, ale również omówimy konkretne strategie poprawy i optymizacji jego funkcjonowania. Zrobimy to poprzez kompletne protokoły zielarskie, aromateraputyczne, manualne i oczywiście żywieniowe, które połączone razem pozwolą na przywrócenie optymalnej pracy tego układu. I dlaczego to jest tak ważne? Powiedzmy sobie wprost, bez holistycznego podejścia, takiego, który łączy świadomy ruch, precyzyjną fitoterapię i mądrą... nieobciążającą dietę, żaden, nawet najdroższy masaż na świecie nie da ci trwałych rezultatów. No i często mówimy o detoksie, odchudzaniu czy przywracaniu blasku poszerzałej skórze tak, jak to byłby jeden zakamarek naszego ciała, ignorując resztę mechanizmów. Tymczasem w samym sercu naszej biologii pulsuje cichy, niewidzialny system, taka naturalna, wewnętrzna autostrada, która trzyma klucze do naszej witalności, do naszej odporności, dobrego samopoczucia i promiennego wyglądu. I to właśnie chodzi o układ limfatyczny. I aby w ogóle zrozumieć, dlaczego układ limfatyczny jest tak ważny dla naszego codziennego, dobrego samopoczucia, wyobraź sobie rzekę, która nie ma własnego prądu. W naszym układzie krwionośnym sprawa jest prosta. Mamy serce, które bije około 100 tysięcy razy na dobę i z potężną siłą tłoczy krew. Limfa natomiast jest płynem całkowicie pasywnym. Ona nie ma swojej centralnej pompy, musi radzić sobie sama. A skąd się bierze limfa? Limfa powstaje z płynu tkankowego. To ta drogocenna woda, w której bezpośrednio kąpią się Twoje komórki. To tam zachodzi najprawdziwsza biologiczna wymiana, bo płyn ten przynosi komórkom składniki odżywcze z krwi, a w zamian zabiera od nich produkty przemiany materii, czyli naturalne metabolity. I gdy nasyci się tymi substancjami, wnika do kapilar limfatycznych i tu pojawia się ogromne wyzwanie, aby limfa mogła powędrować z samych stóp w górę, aż do szyi, gdzie... wchodzi z powrotem do obiegu, musi dosłownie walczyć z grawitacją. I nie mając serca, jest w 100% zależna od trzech mechanizmów w Twoim ciele. Pierwszy to jest pompa mięśniowa. I za każdym razem, gdy napinasz mięśnie i się ruszasz, fizycznie uciskasz naczynia limfatyczne, popychając płyn do góry. Drugi mechanizm to pompa oddechowa, czyli Twoja przepona. Podczas głębokiego oddechu działa jak tłok, który zasysa limfę w kierunku klatki piersiowej. A trzeci mechanizm to pulsacja tętnic, czyli tętno sąsiadujących naczyń krwionośnych delikatnie masuje i porusza ten bezbarwny płyn. I powiedzmy to sobie wprost. Jeśli na co dzień się nie ruszasz i jeśli oddychasz płytko, twój wewnętrzny system drenażu i filtracji po prostu zniszczy. spowalnia. Tkanki zaczynają przetrzymywać nadmiot płynów, a płyn w macierzy zewnątrzkomórkowej gęstnieje. No i co? No i liwa, która przestaje swobodnie płynąć, staje się wodą stającą. Tworzą się zastoje limfatyczne, a tkanki tracą swój naturalny rytm wymiany płynu. To jest powolny proces, który twoje ciało sygnalizuje bardzo wyraźnymi, choć czasem subtelnymi znakami, na co więc warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim na spadek energii i uczucie ciężkości. Gdy komórkowe produkty przemiany materii nie są sprawnie ewakuowane, komórkom zaczyna brakować tlenu, no i oczywiście substancji odżywczych, dlatego że po prostu kąpią się we własnym błocie. I wtedy pojawia się wieczne zmęczenie, a metabolizm zwalnia. Następnie, co jest takie... Charakterystyczne to są obrzęki i poranna opuchlizna, czyli puchnące kostki pod koniec dnia, uczucie ciężkich nóg, a także nalana twarz i opuchnięte powieki tuż po przebudzeniu. To znak, że płyn stoi w komórkach. Następnie mamy taką utratę blasku i problemy ze skórą, dlatego że skóra to nasze zwierciadło wnętrza. Gdy naturalne drogi drenażu są przeciążone, ciało szuka innych dróg usunięcia nadmiaru metabolitów. I jaki jest efekt? Szary, ziemisty odcień skóry, utrata świeżości czy niedoskonałości zlokalizowane wzdłuż żuchwy i na szyi. Jeśli ostatnio zauważyłaś któryś z tych sygnałów, to jesteś w dobrym miejscu, bo przechodzimy do konkretów, czyli do ziołowych rozwiązań. I w mojej praktyce zielarskiej traktuję orsiny jak nośniki informacji biologicznej i fitozwiązków. one właśnie wspierają nasze organy i to one pomagają odzyskać ich naturalny rytm. I w kontekście układu limfatycznego szukamy roślin, które pobudzają przepływ limfy, wspomagają krążenie oraz takich, które wspomagają naturalne oczyszczanie. Oto moje top 5 najlepszych roślin, które pomogą poruszyć limfę, uwolnić zastoje i odzyskać naturalny blask. Pierwszy to... Mniszek lekarski, Taraxacum officinale. To jest aktywator drenażu. Mniszek wspiera usuwanie nadmiaru płynów z tkanek i posiada gorzkie związki Taraxacyna zawarte w korzeniu i liściach, które stymulują pracę wątroby oraz nerek. Dzięki temu mamy pewność, że metabolity poruszone w nimpie zostaną sprawnie wydalone z organizmu przez układ moczowy. I tutaj przy... Mniszku lekarskim musimy zastosować pewne środki ostrożności. Musimy uniknąć mniszka przy niedrożności dróg żółciowych, czyli dużych kamieniach nerkowych oraz przy poważnych schorzeniach nerek. Kolejną rośliną, którą możemy dodać do synergii, to jest pokrzywa zwyczajna, urtica dioica. Pokrzywa zwyczajna, urtica dioica, to jest reminalizująca pompa metaboliczna. To pokrzywa, to wspaniały czyściciel. płynów ustrojowych. Działa delikatnie, młodczo, pędnie i jest bogata w krzemionkę i minerały, takie jak żelazo, potas, magnez, dzięki czemu pomaga neutralizować zakwaszanie tkanek, a to właśnie zakwaszanie sprawia, że płyny tkankowe gęstnieją. No i pokrzywa wspiera pracę nerek, odżywia i przywraca skórze świeży wygląd. Jeśli chodzi o środki ostrożności, jest bardzo bezpieczna. ale nie stosujemy jej przy obrzękach wywołanych niewydolnością serca lub nerek oraz przy przyjmowaniu niektórych leków rozrzedzających krew. Numer 3 to nostrzyk lekarski Melilutus officinalis. To jest usprawniacz przepływu. To jest roślina stworzona dla układu krążenia limfy. Dzięki zawartości kumaryny nostrzyk zwiększa przepływ limfy i poprawia elastyczność naczyń włosowatych. co sprzyja rozrzedzeniu zastałego płynu tkankowego. Jeśli chodzi o środki ostrzeżności, jest bezwzględny zakaz stosowania przy przejmowaniu leków przeciwzakrzepowych oraz przy ciężkich chorobach wątrobych. Numer cztery to jest nagietek lekarski, Calendula officinalis. Taki obrońca tkanki chłonnej. Nagietek działa łagodnie, ale bardzo skutecznie. To jest świetny środek wspierający obwodowy układ limfatyczny, idealny przy wrażliwości i uczuciu ciężkości w okolicach węzłów chłonnych, np. na szyi, pod pachami czy w pachwin. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, należy zachować ostrożność, jeśli mamy alergię na rośliny z rodziny astrowatych. Numer pięć w naszym ziołowym przystawie to przytulia czepna, Gallium aparine. Przytulia jest bezdyskusyjnie najlepszym sojusznikiem limfy. To jest taki główny pogromca zastojów i dosłownie porusza i wspiera płynność zastałych płynów w tkankach. I to ona jest właśnie specjalistką od górnych i dolnych partii ciała i przynosi wyjątkową lekkość, szczególnie jeśli czujemy zastoje w nogach. I tutaj ważny niuans. Przytulia genialnie rusza za stoje, ale potrzebuje wsparcia w wydalaniu ich z ciała, bo sama nie jest w stanie odprowadzić ze stałych metabolitów, czyli tych wszystkich zanieczyszczeń do wątroby i do nerek, aby były usunięte. I dlatego zawsze łączę ją z mniskiem i z pokrzywą, dlatego że to one mają właśnie działanie oczyszczające i to one pomagają nerkom i wątrowie sprawnie dokonać tego procesu. Jeśli chodzi o środki ostrożności, przytulia może wywołać tzw. kryzys odnowy, takie zmęczenie czy chwilowe niedoskonałości na skórze. To jest znak, że organizm intensywnie pracował. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, należy zmniejszyć dawki lub odstawić ją na kilka dni, a następnie wprowadzać ponownie bardzo stopniowo. Dokładny przepis na napar z tych pięciu ziół, proporcje, sposób przygotowania i stosowania znajdziesz w moim... artykule na platformie StabStag oraz na Instagramie Herbalistic Podcast. Podlinkuję Ci te dwa miejsca w notatkach tego odcinka. I pamiętaj, że ten podcast ma charakter edukacyjny, natomiast jeśli zdecydujesz się wdrożyć zioła do Twojego protokołu odciążenia układu limfatycznego, pamiętaj, że picie samego naparu czy samych ziół przy jednoczesnym braku rufu i dzieci opartej na żywności przetworzonej. nie przyniesie pełnych rezultatów. Dlatego, że zioła dają taki biologiczny impuls, ale to twój styl życia tworzy trwały dobrostan i tutaj chodzi właśnie o to holistyczne podejście. Skoro mamy już omówione rośliny, zioła, synergii do sporządzenia naparu, które będą działać od środka, to teraz zastanowimy się na tym, co możemy zrobić, żeby zadziałać od zewnątrz. No i jakby naturalnie... Pojawia się aromaterapia, która będzie działać bardzo interesująco na mikrodrenaż, jakby mikrokrążenie. I do tego wybrałam trzy olejki eteryczne, które mają bardzo ciekawe działania. Oto one. Olejek z Wawrzynu Szlachetnego, czyli Laurus Nobilis. To jest taki potężny stymulator mikrodrenażu, więc zawsze warto go mieć pod ręką, nawet do... niwelowania różnego rodzaju stanów zapalnych i np. w przypadku celulitu, który jest bardzo twardy i bolący. Kolejnym olejkiem, który wybrałam do tej synergii, to jest olejek z jałowca pospolitego Juniperis communis. Ten olejek odciąża tkanki i wspomaga wygładzaniu struktury skóry z tendencją do celulitu wodnego, ale również ma działanie przeciwzapalne, dlatego często jest stosowany również przy różnego rodzaju bólach reumatycznych. Kolejny trzeci i ostatni olejek eteryczny to jest olejek o nazwie Palmarosa, czyli Zympopogon Marcini Varmocia. To jest bardzo delikatny, a zarazem skuteczny olejek przywracający skórze elastyczność i lekkość i niweluje on zastoje limfatyczne, a jego... to toksyczność jest bardzo niska i można go bezpiecznie stosować na skórze. Jedynie jest absolutnie zabroniony u kobiet w ciąży, gdyż ma tak zwane działanie uterotoniczne. To znaczy, że może powodować skurcze mycicy. Te trzy olejki eterytyczne połączymy z synergią trzech olei roślinnych o działaniu drenującym i poruszającym układ limfatyczny. I będzie to olej żożoba, który jest leki... doskonale przyswajalny przez skórę, no i nie zatyka porów, co nas bardzo interesuje. Następnie dodamy olej z kalofili, albo inaczej tamanu, który jest takim królem wspierania mikrokrążenia i rewelacyjnie wzmacnia naczynka i przynosi ulgę ciężkim nogom. Dodamy do tego olej rycynowy, gęsty, głęboko wnikający, który stymuluje naturalną wymianę płynów. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo tej mieszanki, ta synergia nie jest przeznaczona dla kobiet w ciąży, karmiących oraz dzieci i nie stosujemy jej przy poważnych chorobach nerek czy stanach nowotworowych. No i przed pierwszym użyciem zrób test alergiczny na przedramieniu. I podobnie jak przepis na napar, przepis na ten aromaterapeutyczny olejek do masażu z dokładnymi składnikami i proporcjami znajdziesz na moim substaku oraz na insta Herbalistic Podcast. Wiemy już w jaki sposób oczyścić limfę ziołami, pobudzić mikrokrążenie aromaterapią. Teraz polecam Ci codzienny, 15-minutowy drenaż limfatyczny, który w bardzo łatwy sposób możesz wykonać u siebie w domu. Jest on bardzo prosty i bardzo skuteczny. Drenaż ten pokazuję często na moich warsztatach stacjonarnych i zawsze mam po tym pozytywny feedback, poczucie lekkości, lepszego przepływu limfy i nawet poprawy snu. Drenaż ten polega na stymulacji i aktywowaniu o jakby otwarciu kluczowych miejsc, w których znajdują się węzły chłon. Dotyk ma być delikatny, lekki, prawie jak muśnięcie, ponieważ węzły znajdują się tuż pod skórą. Nie naciskamy na węzły, by ich nie nierózgnieść, bo zamiast drenażu otrzymamy przeciwny efekt. Zaczynamy od najważniejszego miejsca, czyli węzłów nadobojczykowych. Kładziemy palce w zgłębieniach nad obojczykami i wykonujemy 15 małych, powolnych okręgów, delikatnie rozciągając skórę w kierunku most. To jest kluczowe miejsce, bo tutaj limfa wpada z powrotem do krwi. Tu właśnie znajdują się główne wrota układu limfatycznego. I musisz wiedzieć, że wazły po lewej stronie obsługują 3,4 układu limfatycznego, dlatego właśnie tę stronę możesz delikatnie masować dłużej, jeśli czujesz taką potrzebę. Krok numer dwa to uszy i szyja. Przenosimy ręce za uszy i okrężnymi, delikatnymi ruchami masujemy tę okolicę. Następnie ciągłymi i naprzemiennymi ruchami masujemy szyję od uszu do obojczyków. Masujemy delikatnie wokół uszu i schodzimy dłońmi w dół szyi do obojczyków. Krok numer trzy to są pachy. Krzyżujemy ręce i wkładamy dłonie pod pachy. Robimy miękkie uciski, takie pompowanie w dołach pachowych. I robimy to 15-20 razy. Następnie krok numer cztery to przypona. To jest miejsce... Poniżej mostka, a powyżej pępka znajduje się cysterny. To taki większy zbiornik limfatyczny i tam kładziemy ręce i robimy następne delikatne uciski, takie pompowanie tej właśnie cysterny. Krok numer pięć to brzuch. Kładziemy dłonie płasko i rysujemy koła zgodnie z ruchem wskazówek zegara, łącząc to z głębokim oddechem przeponowym. Wcześniej mówiłam, przepona aktywuje przepływ limby. Krok numer 6 to pachwiny. Delikatnie, kołowo uciskamy zgięcia w pachwinach. Krok numer 7 to kostki. Wykonujemy 15 okrężnych ruchów wokół każdej kostki, każdej nogi, a następnie... Uwolnioną liniwę przesuwamy z doły do góry w stronę kolan, a dokładnie do zgięć pod kolanami. I robimy to posuwistymi, delikatnymi ruchami. Krok numer 8 to są doły podkolanowe. Tam również kładziemy ręce pod doły podkolanowe, delikatnie pompujemy zgłębienia z tyłu. Następnie wykonujemy ruch masażu od kolan w górę w stronę pachwin. Mocniej akcentując wewnętrzną stronę ud. No i krok dziewiąty, ostatni to jest zamknięcie naszego drenażu limfatycznego. Wracamy do węzłów nadobojczykowych i wykonujemy ostatnie 15 powolnych kółek lub delikatnych pompowań. I właśnie dzięki temu opróżniliśmy całą naszą stację oczyszczenia limfatycznego. Drenaż przesunął płyn, teraz musimy go fizycznie ewakuować. Możesz wybrać jedną z trzech opcji. Możesz stanąć i energetycznie począstać ciałem, ramionami i nogami. Dwa, możesz unieść się na palcach i gwałtownie, twardo opadać na pięty, generując wibracje w ciele. Lub możesz skakać na trampolinie, jeśli masz taką małą trampolinę w domu. Najważniejsza jest regularność i po pierwszym tygodniu możesz poczuć, zobaczyć pierwsze efekty, ale nie ma się co oszukiwać. Najlepsze efekty oszymasz wykonując drenaż codziennie przez minimum 1 miesiąc, 15 minut dziennie i pijąc co najmniej 2 litry czystej wody. Jeśli dodatkowo pragniesz pozbyć się celulitu, możesz wprowadzić rzodkowanie na sucho. I szczotkowanie na sucho działa jak genialna mechaniczna pompa zewnętrzna dla Twoich naczyń limfatycznych. Co dzięki temu zyskujesz? Budzisz najmniejsze kapilary, delikatnie Ausha naskórek, skóra zaczyna oddychać i pięknie wygładzasz strukturę celulitu, który bardzo często jest po prostu uwięzioną za stałą wodą z limfy. No i potrzebujesz do tego szczotka z natulnego włosia. I zapomnij o plastiku i syntetykach. Masuj się rano, szczotkuj się rano przed prasznicem na całkowicie suchą skórę i zawsze ruchami w stronę serca. Nogi szczotkujemy od podeszw, stóp do pachwin, ręce od czubków, palców do pach, brzuch okrężnie zgodnie z ruchem wskazówek zegara, plecy od dołu w górę ku ramionom. No i po szczotkowaniu możesz wziąć prysznic, naprzemienne np. ciepła i zimna woda, a następnie możesz zaaplikować na wilgotną skórę nasz aromaterapeutyczny olej do masażu, o którym mówiłam wcześniej. Szczotkowanie ma być energiczne, ale wciąż przyjemne. Nie ma być z zieraniem skóry. Skóra może być lekko różowa, ale nigdy czerwona czy podrażniona. Omijamy rany, stany zapalne, żylaki i pękające naczynka. Potraktuj te 5 minut rano jako formę aktywnej medytacji. Możesz np. wizualizować, jak toksyny opuszczają Twoje ciało, a energia życiowa zaczyna płynąć bez przeszkód. I czas teraz na talerz antyzostojowy, czyli mądre odżywianie. Nie ma sensu wspierać drenażu, jeśli jednocześnie obciążamy nasz układ, pokarmamy produktami utrudniającymi przepływ płynów, czyli jeśli odżyjemy się śmieciowym jedzeniem. Dlatego ogranicz produkty zostoje, czyli cukier rafinowany i wysoko przetworzona mąka sprawiają, że płyn ustrojowy stoi się gęście. Wybieraj pełnoziarniste zboża, warzywa i strączki. Postaw na antyoksydanty. Układ limfatyczny transportuje tłuszcze. Dobre tłuszcze, oliwa, awokado, orzechy. Zawsze łącz z kolorowymi warzywami bogatymi w antyoksydanty. Gotowanie na parze to jest bardzo dobry pomysł, bo łagodna obróbka termiczna zachowuje wartości odżywcze i nie obciąża trawienia. Następnie dokładne rzucie. Powolne jedzenie i dokładne gryzienie zapobiega mechanicznemu uciskowi i zastojom w okolicach jelitowych naczyń limfatycznych. odstępy między posiłkami. Zachowaj 4 godziny przerwy między posiłkami. Ciało potrzebuje czasu wolnego odtrawienia, aby dokończyć procesy regeneracji. Nawadnienie. Jak już wcześniej wspomniałam, 2 litry wody dziennie to podstawa. Bez wody zioła nie będą miały nośnika do wypłukania metabolitów. Zamień sól przemysłową na aromatyczne zioła i rozgrzewające przyprawy. Podsumowując. Mam nadzieję, że udało mi się przekazać ideę tego, że dbanie o układ limfatyczny to nie jest tylko próba poprawienia estetyki ciała, wygładzenia skóry czy zmniejszenia obwodu w pasie. To jest akt głębokiego szacunku do własnej biologii. To twoja świadoma decyzja, że nie pozwalasz już dłużej swoim komórkom i organom kąpać się w ich własnych, zastałych wodach. kiedy... Dasz odetknąć tej niewidzialnej rzece, zauważysz zmianę we wszystkim. Twój układ odpornościowy dostanie supermocy, twoje trawnienie stanie się lekkie, a z głowy zniknie chroniczne poprzebodcowanie i mgła mózgowa. Pamiętaj jednak, alchemia działa tylko wtedy, gdy połączysz ze sobą wszystkie klocki układanki. Sama roślina nie załatwi sprawy, jeśli będziesz siedzieć na kanapie, a sam masaż nie pomoże na stałe. jeśli w jelitach ciągle będą lądować obciążające kleje. I to właśnie ta piękna synergia ruchu, odżywienia, ziół, tyku tworzy ten prawdziwy, tatniący życiem blask, ten prawdziwy glow, który nie pochodzi z zewnątrz, z drogiego słoiczka kremu. On rodzi się z tego dobrze naoliwionego i swobodnie płynącego wnętrza. I wdrążenie tego wymaga czasu i uważności, wiem, ale jesteś tego warta. Ruch to życie. każdy głęboki oddech, każdy łyk naparu wypity w skupieniu i każdy ruch szczotki to jest taka obietnica, którą składasz sobie i swojej witalności i dzięki temu przechodzisz na inny, wyższy poziom swojego dobrostanu. Dziękuję Ci ogromnie za wysłuchanie tego odcinka i do usłyszenia w kolejnym. Bardzo dziękuję, że wysłuchałaś, wysłuchałeś podcastu Herbalistik. Pamiętaj, że podcast ten ma wyłącznie charakter edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani leczenia farmakologicznego. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące swojego zdrowia lub stosowania olejków czy ziół leczniczych, koniecznie skontaktuj się z lekarzem. Jeśli spodobał Ci się ten materiał i był dla Ciebie wartościowy, zostaw pięć gwiazdek. i ciepłą recenzję w aplikacji, z której słuchasz, a następnie prześlij link znajomym. Do usłyszenia w kolejnym odcinku.